Przydatne informacje

Czas. Warto pamiętać o zmianie czasu. W Rumunii jest o godzinę później niż w Polsce. Czyli, dla przykładu z 20.00 trzeba zmienić zegarek na 21.00.

Pieniądze. Podstawową jednostką monetraną jest lej. Odpowiednikiem naszego grosza jest bania. Jadąc do Rumunii opłaca się zabierać leje albo euro. Z wymianą waluty na miejscu raczej nie będzie problemu. W prawie każdej miejscowości są oddziały banków czy kantory. Coraz popularniejsze stają się też automaty wymieniające gotówkę. Zdarza się, że są opróżnione. Prawie na pewno wtedy znajdzie się obok nas konik proponujący tranzakcję. Kurs będzie delikatnie mówiąc niekorzystny, ale w dni wolne od pracy też czasem trzeba zdobyć miejscowej gotówki. Przy okazji warto zauważyć, że nowe banknoty (te po denominacji) są chyba najładniejszymi na całym świecie. A na pewno najładniejsze z tych co dotychczas widziałem.

Rumunia a Europa. Rumuni są bardzo proeuropejscy i demonstrują to przy każdej możliwej okazji. Z resztą wygląda na to, że Europa nie pozostaje im dłużna. Porównując ten kraj z lat 1996-2000 z tym co w 2007 zastałem, widać ogromny skok. Jestem gotów zaryzykować opinię, że jeszcze 2-3 lata i jeśli utrzymają to tempo rozwoju, to przegonią Polskę.

Sklepy i zakupy. Hmmm. Pamiętam jak kilka lat temu w wiejskich sklepach oglądałem puste półki z gdzieniegdzie ustawionymi wódką, rumem i spirytusem w półlitrowych kapslowanych butelkach. To już minęło. W zasadzie wszystko można kupić w wielu sklepach. I nawet odrobinę taniej niż w Polsce. Dlatego odradzam przygotowywania nie wiem jak wielkich zapasów przed wyjazdem. Szkoda naszych pleców, szkoda wysiłku itp.

Sprzęt turystyczny. Chyba w tym jedynym przypadku nie ma co liczyć na zaopatrzenie rumuńskich sklepów. Radzę wszystko co potrzebne zabrać ze sobą. Może gdzieś w dużych miastach znajdą się odpowiednie sklepy. W górskich miejscowościach jeszcze nie znalazłem.

Turystyka w Rumunii. Wraz z bogaceniem się społeczeństwa rozwija się turystyka. Na razie tylko samochodowo-hotelowa i gdzieś wyżej w górach więcej jest Polaków, Czechów czy Słowaków niż Rumunów. Niestety tam gdzie się da dojechać samochodem można zapomnieć o ciszy, spokoju, braku śmieci i niewygórowanych cenach. Dlatego apeluję, żeby w górach zachować pełną kulturę. Nie zostawiajmy smieci. Skoro tą puszkę z zawartością wnieśliśmy tak wysoko, to nic nam się nie stanie jak opróżnioną też zabierzemy ze sobą. Infrastruktura tam jest znikoma i nikt naszych śmieci nie zbierze za nas. Pozostawmy te dzikie miejsca dla następców tak jak my je zastaliśmy. Może od nas nauczą się jak odpoczywać i nie psuć.

Reszta w osobnych podstronach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Blog

Statystyki i inne