Beskid Niski, listopad 2008

Jedna odpowiedź na „Beskid Niski, listopad 2008

  • Ibo pisze:

    pisze:Same zdjęcia to nie wszystko. Trzeba srazwdpać prognozy pogody, trzeba zaplanować wyjazd (obliczyć czas dojazdu, czas wyjścia, czas na zdjęcia, czas zejścia i powrotu), wreszcie trzeba mieć na to czas. I tak nigdy nie ma pewności 100% czy będzie widoczność. Zawsze jest ten dreszczyk emocji czy tym razem się uda . Na Bani Szklarskiej za Tatrami i nie tylko byłem już dużo razy. I rano i wieczorem i po południu. Tatry widziałem stamtąd dwa razy z czego tylko 29.12.2013 była to żyleta. Za to za każdym razem wypad był inny. Każdy przynif3sł kolejne doświadczenia, emocje. Bo w tym wszystkim nie chodzi tylko o zdjęcia dalekich obiektf3w. Ten kto nie jeździ na dalekie obserwacje nigdy nie zrozumie o co w tym chodzi tylko będzie narzekał że kolejne zdjęcia z Podkarpacia, że to, że tamto. A ja podziwiam każde zdjęcie umieszczone tutaj bo czerpie radość z dalekich obserwacji, z gf3r, z wypadf3w na PO, i nie tylko tych udanych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Blog

Statystyki i inne